I w dodatku nie jest jaszczurką.

Nowa Zelandia jest domem wielu wyjątkowych zwierząt. Nierzadko są to gatunki, które występują tylko tam, czyli są endemitami – stworzeniami, które żyją tylko w jednym, ściśle określonym środowisku i nie można ich spotkać w naturze nigdzie indziej na świecie (to tak w uproszczeniu, kiedyś bardziej szczegółowo podejdę do tematu endemitów). Nie inaczej jest z bohaterką naszego dzisiejszego tekstu.

Hatteria (Sphenodon), którą nazywa się również tuatarą i łupkozębem, to stworzenie niezwykłe. Chociaż jest gadem i wygląda jak jaszczurka, to wcale jaszczurką nie jest, mimo tak dużego podobieństwa. Nie jest również wężem ani nie należy do krokodyli. To zupełnie oddzielna linia ewolucyjna! Hatteria należy do rzędu sfenodontów, które wykształciły się równolegle do rzędu łuskonośnych, czyli jaszczurek i węży. Łuskonośne i sfenodonty są przez to ze sobą spokrewnione, ale nie tak blisko, jak można uznać na pierwszy rzut oka. Aktualnie dwa gatunki hatterii są jedynymi współcześnie żyjącymi przedstawicielami sfenodontów – wszystkie pozostałe zostały wyparte przez znacznie szybciej rozwijające się gatunki z rzędu łuskonośnych właśnie.

hatteria, endemit, nowa zelandia, tuatara, oko ciemieniowe, żywa skamieniałość, animalistka.pl, animalistka, blog o zwierzętach

Hatteria ewoluowała znacznie wolniej niż jaszczurki

Żywa skamieniałość

Chociaż w ciągu ewolucyjnym hatteria znacznie się zmieniła i nie powinna być przez to określana jako “żywa skamieniałość”, wciąż ma wiele cech, które czynią ją dość prymitywną w porównaniu z innymi gadami. Tak trochę nie nadążą za swoimi kuzynami – gdyby była człowiekiem we współczesnym świecie, to ona byłaby tą osobą, która wciąż używa Nokii 3310 i słucha muzyki z walkmana, bo uważa, że technologia jej nie jest do niczego potrzebna.

Wiecie, proces ewolucyjny przebiegał tak, że jak ryby wyszły na brzeg i zaczęły powoli zmieniać się w płazy, a płazy później w gady, to hatteria jest w zasadzie gdzieś pomiędzy płazami a gadami – już jako pełnoprawny gad, ale zachowała jednak kilka płazich atrybutów: sposobem, w jaki się porusza, przypomina bardziej płaza niż jakiegokolwiek współczesnego gada. Zresztą – budowa jej mózgu również jest bardzo prosta i zbliżona raczej do mózgu płazów niż gadów. Pozostałe organy, chociaż już bardziej skomplikowane niż płazie, wciąż jednak nie są tak zaawansowane, jak te, które posiadają gady.

Ale to nie wszystko, ponieważ hatteria ma jeszcze szereg innych wyjątkowych atrybutów. W odróżnieniu od niemal wszystkich współczesnych zwierząt, ma dodatkowy rząd zębów w szczęce (czyli na górze, dolne zęby są umiejscowione w żuchwie). Z wiekiem zęby zrastają się w ząbkowane listwy, przypominające piłkę do metalu, i nie ulegają wymianie. Ma dość mocny zacisk szczęki i jak już ją zaciśnie, może tak trzymać coś godzinami.

Poza tym, jak na swoją dość przeciętną wielkość – osiąga około 60 centymetrów długości – ma bardzo spowolniony metabolizm, dzięki któremu może dożywać naprawdę sędziwego wieku. W nowozelandzkim Southland Museum and Art Gallery, w specjalnie przygotowanym tuatarium, żyje samiec hatterii, Henry, który już parę ładnych lat temu obchodził 110 urodziny! Naukowcy przypuszczają, że, przy zapewnieniu hatterii dobrej opieki, przedstawiciele tego gatunku mogą dożyć nawet 200 lat.

hatteria, endemit, nowa zelandia, tuatara, oko ciemieniowe, żywa skamieniałość, animalistka.pl, animalistka, blog o zwierzętach

Hatterie dożywają nawet 200 lat

Życie w rytmie slow

Obniżony metabolizm wpływa również na inne aspekty życia tego gada, na przykład na rozmnażanie. Ich cykl rozrodczy może zająć nawet pięć lat! PIĘĆ LAT! Pojedynczy cykl rozrodczy! Samicy samo wytworzenie jaja: żółtko, białko i tak dalej, zajmuje do trzech lat, a zbudowanie skorupy – kolejne ponad pół roku. Jak jaja już zostaną złożone, należy czekać rok lub nawet dłużej, aż wyklują się z nich młode.

Co więcej – znów wpływ metabolizmu – hatteria ma zaskakująco niską temperaturę ciała, jak na gada i lubi, jak jest dość chłodno. Na pewno nie raz widzieliście chociażby nasze jaszczurki zwinki, kiedy w upalny dzień wygrzewają się w pełnym słońcu, prawda? Hatteria nigdy by tak nie zrobiła. No dobra, zdarza jej się ogrzewać promieniami słonecznymi, ale nie lubi wysokich temperatur. Najlepiej czuje się, powiedzmy, w aurze wiosennej, kiedy temperatura wynosi do 22 stopni Celsjusza.

hatteria, endemit, nowa zelandia, tuatara, oko ciemieniowe, żywa skamieniałość, animalistka.pl, animalistka, blog o zwierzętach

Cykl rozrodczy hatterii trwa pięć lat

A z tym wygrzewaniem się w słońcu, to też nie do końca tak jest, bo hatterie są z natury zwierzętami nocnymi. Dzień spędzają w norach wykopanych przez siebie (rzadziej) lub ptaki (częściej) i wychodzą na żer dopiero po zmroku. Polują wtedy na owady, takie jak chrząszcze czy świerszcze, ale lubią także ślimaki, jaszczurki, płazy (głównie żaby i ropuchy) oraz pisklęta. Ptasie jajo również zjedzą ze smakiem. Nie wzgardzą również, zwłaszcza dorosłe samce, młodymi przedstawicielami swojego gatunku. Ze względu właśnie na kanibalizm, młode hatterie prowadzą raczej dzienny tryb życia, żeby uchronić się przed pożarciem. Dopiero z biegiem czasu przechodzą na funkcjonowanie po zmroku.

O hatteriach mogłabym pisać i pisać, ponieważ to naprawdę fascynujące zwierzęta. Ale skupię się tylko na jeszcze jednym elemencie, który wyróżnia je na tle innych zwierząt i obiecuję, że to już będzie koniec. 🙂

hatteria, endemit, nowa zelandia, tuatara, oko ciemieniowe, żywa skamieniałość, animalistka.pl, animalistka, blog o zwierzętach

Młode hatterie prowadzą dzienny tryb życia, żeby uniknąć pożarcia przez dorosłe osobniki

Mam na Ciebie trzecie oko

Mam na myśli to, o czym napisałam w tytule tego tekstu – trzecie oko, czyli oko ciemieniowe. Kiedyś było dość powszechne i pełniło funkcję prawdziwego trzeciego oka – zwierzęta normalnie mogły z niego korzystać, miało swój własny nerw wzrokowy, no, po prostu kolejne oko do patrzenia. Aktualnie bardzo niewiele zwierząt je posiada, a jeśli już, to nie pełni ono swojej pierwotnej funkcji. Ma je między innymi właśnie hatteria, umiejscowione na szczycie głowy. U młodych hatterii wygląda ono prawie jak normalne oko, bo dokładnie tak jest ono zbudowane (siatkówka, rogówka, soczewka itd.). Dopiero z wiekiem oko ciemieniowe zarasta skórą. Ale wciąż, mimo tylu milionów lat ewolucji, jest. I pełni jakąś funkcję.

Problem w tym, że badacze nie do końca wiedzą, do czego ono służy. Teorie są różne, ale spośród nich dwie są najbardziej prawdopodobne. Według pierwszej oko ciemieniowe może służyć do łatwiejszego ustalania rytmu dzień-noc w trakcie zmieniających się pór roku. Druga mówi o tym, że jest to narząd służący do absorpcji światła UV i produkcji witaminy D.

Jak jest naprawdę? Niewykluczone, że potrzeba jeszcze wielu lat obserwacji, byśmy mogli to odkryć.

zdjęcie nagłówkowe: Paul Stewart pozostałe zdjęcia: 1., 2. – Sid Mosdell, 3. – Russelstreet, 4. – OZinOH