Poznajemy sekret największego domatora na świecie!

Kto w dzieciństwie nie powtarzał wierszyka: “ślimak, ślimak, wystaw rogi! Dam Ci sera na pierogi. Jak nie sera, to kapusty. Od kapusty będziesz tłusty!”? Ślimaki są banalnie proste do obserwacji, ponieważ niespecjalnie mają jak uciec przed ciekawskimi oczami. Co najwyżej mogą się schować właśnie w swojej muszli. Zastanawialiście się jednak kiedyś, skąd ta muszla się u nich bierze?

Jak ślimak buduje swoją muszlę?

Jeżeli zakładamy, że słowo “buduje” określa fakt, że ślimak najpierw nie ma muszli, a później ją ma, to możemy przyjąć, że nie buduje, więc trochę ściemniam. Ale tylko trochę. Ślimak bowiem z muszlą już się rodzi. No, wykluwa z jaja. Takie maleńkie ślimaczątko ma już swoją własną, prywatną, gotową muszlę, która wykształciła się, kiedy jeszcze był embrionem. Tylko że takiemu ślimakowi-dzieciątku muszla jeszcze niewiele pomaga, ponieważ jest ona najczęściej przezroczysta i bardzo, bardzo miękka. Fachowa nazwa takiej muszli to pierwocina muszli albo muszla embrionalna. Dopiero z czasem zaczyna twardnieć i to tylko pod warunkiem, że jej właściciel o to odpowiednio zadba.

jak ślimak buduje muszlę, skąd ślimaki mają muszle, po co ślimakom muszla, blog o dzikich zwierzętach, blog przyrodniczy, o przyrodzie, animalistka, animalistka.pl

Muszla młodziutkiego ślimaka jest cienka i bardzo delikatna, stwardnieje dopiero z czasem

Muszla zbudowana jest z wapnia i to dzięki niemu jest taka twarda. Żeby ślimak-dzieciątko wzmocniło swój dom, musi skupić się na pozyskaniu tak dużej ilości wapnia, jak tylko zdoła. Najczęściej zaczyna od zjedzenia skorupki jaja, z którego się wykluło. A później wapń przyswaja już z pożywienia roślinnego i… ziemi. Największą ilość ślimaków możemy spotkać na glebach bogatych w wapń, który z takiej ziemi sobie pozyskują, po prostu po niej chodząc. Czy tam pełzając. Pozwala na to ten charakterystyczny śluz, którego ślad często możemy za ślimakiem zobaczyć i który wyraźnie pokazuje drogę, jaką mały wędrowiec przebył. Dzięki temu śluzowi wapń jest pobierany przez nogę ślimaka wprost do organizmu. Później jest on transportowany do gruczołów umiejscowionych w jego płaszczu, czyli grubej fałdzie widocznej przy brzegu muszli i tam się gromadzi. Jeśli jest taka potrzeba, gruczoły wypuszczają na zewnątrz odpowiednią ilość wapnia, który po chwili się krystalizuje i twardnieje.

Większy wcale nie znaczy lepszy

Taki twardniejący wapń nadbudowuje muszlę, dzięki czemu z czasem, w ciągu życia ślimaka, jego skorupa się powiększa. Nie ma innego wyjścia, ponieważ ślimak z roku na rok rośnie i wciąż musi się w swoim mobilnym domku mieścić. Muszla nadbudowywana jest tak, że wciąż zachowuje spiralny kształt. Zewnętrzna, najszersza krawędź to najświeższy fragment skorupy, natomiast ten wystający z jednej strony, mniej więcej pośrodku, stożek, jest najstarszym elementem – to stwardniała już muszla embrionalna, której reszta spirali jest po prostu przedłużeniem.

jak ślimak buduje muszlę, skąd ślimaki mają muszle, po co ślimakom muszla, blog o dzikich zwierzętach, blog przyrodniczy, o przyrodzie, animalistka, animalistka.pl

Ślimak potrafi pobierać wapń bezpośrednio z podłoża

Ślimak może sobie swoją muszlę powiększać teoretycznie do woli. Jakby się uparł, to mógłby sobie ją rozbudować tak, żeby mieć ogromną, przestronną posesję, której z pewnością zazdrościłyby mu inne ślimaki z sąsiedztwa i zastanawiałyby się, skąd ten ślimak miał tyle wapnia na taką chatę. Ale ślimak to mądre stworzenie i nie buduje sobie nic ponad to, czego dokładnie potrzebuje. Nie zapominajmy, że im większy dom, tym większy koszt, a w przypadku ślimaka jest to koszt energetyczny. Mięczak w końcu, bez względu na to, jak wielki dom będzie miał, wciąż będzie musiał go dźwigać wszędzie ze sobą. Dlatego to zwierzę pozostaje wierne powiedzeniu: domek ciasny, ale własny. A na pewno lekki.

Wapń dobry na wszystko

Muszla nie jest tylko bezpiecznym schronieniem dla ślimaka, ale przede wszystkim stanowi dla niego szkielet zewnętrzny, który chroni wszystkie narządy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Pod tym względem przypomina trochę żółwia. Wystająca część ciała zwierzęcia przytwierdzona jest do muszli specjalnymi mięśniami, dzięki czemu ślimak nie zgubi swojego domu. Ani narządów wewnętrznych.

Dlatego musi się o nią bardzo troszczyć i naprawiać, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ten cenny wapń nie służy tylko do powiększania skorupki, stanowi również doskonały materiał naprawczy. Wszelkie pęknięcia i dziury w skorupie są sprawnie i całkiem szybko zaklejane na nowo, żeby nic nie uszkodziło ślimaczych narządów.

jak ślimak buduje muszlę, skąd ślimaki mają muszle, po co ślimakom muszla, blog o dzikich zwierzętach, blog przyrodniczy, o przyrodzie, animalistka, animalistka.pl

Muszla ślimaka teoretycznie może być nieograniczonej wielkości. Ale kto by ją wtedy dźwigał?

Ale to wciąż nie wszystko! Wapń pełni jeszcze jedną istotną funkcję: pozwala ślimakowi zbudować drzwiczki. No, może nie dosłownie. Ale z pewnością spotkaliście już kiedyś ślimaka, który ewidentnie był schowany w swojej muszli, ale jej brzegi były zaklejone taką półprzezroczystą błonką, prawda? Taka stwardniała błona to epifragma i chroni wejście do muszli, kiedy ślimak jest w środku. Nie jest ona całkiem szczelna, żeby mięczak wciąż mógł oddychać, ale jest wystarczającym zabezpieczeniem dla schowanego w skorupie zwierzęcia.

W taki sposób, zamknięty na cztery spusty, ślimak może sobie spokojnie przezimować w jakimś bezpiecznym miejscu. Albo przeczekać w lecie największe upały, przyklejony do chłodnej ściany. A później wyjść na zewnątrz i dalej robić swoje.

Jakie znacie gatunki ślimaków? Gdzie je najczęściej widujecie?

Autorzy fotografii:
kie-ker / Pixabay
995645 / Pixabay
krzysztofniewolny / Pixabay
claude05alleva / Pixabay