Może wśród Was jest ten jedyny człowiek, na którego czeka Kora?

Śliczna, zapatrzona w ludzi sunia w typie owczarka niemieckiego mieszka ze mną już ponad tydzień. Zdążyłyśmy poznać się na tyle, bym mogła w końcu napisać o niej artykuł. Nie chciałam siadać do niego wcześniej, bo zależało mi na tym, aby poczuła się u mnie swobodnie i pokazała swój prawdziwy charakter. Przez pierwsze dni czuła się niepewnie, badała teren, była nawet trochę nieśmiała. A chcę opowiedzieć Wam o niej takiej, jaka jest naprawdę. To dla mnie szalenie istotne, żeby ktoś, kto być może zechce adoptować Korę, podjął tę decyzję na podstawie rzetelnej obserwacji. Kora nie zasługuje na kolejny powrót na tymczas…

UWAGA: na dole tekstu znajduje się aktualizacja, przeczytajcie ją uważnie!

Ale po kolei.

Nie mamy pewności, co do jej wieku. Może mieć trzy lata, może mieć i 6 (taki wiek ma wpisany w dopiero co założonej książeczce zdrowia, ale nie ma co traktować tego za pewniak). I dotychczas niewiele miała okazji, żeby nacieszyć się życiem, bo jak skończyła pół roku, to… została zamknięta w piwnicy. Właściciel prawdopodobnie czasem ją wypuszczał, o czym świadczy fakt, że Kora przy pierwszych wyjściach na spacer od razu kierowała się na schody prowadzące na wyższe piętro, zamiast w dół, do wyjścia. Zna też smycz i grzecznie na niej chodzi. Ale wciąż niepewnie czuje się poza domem, zdaje się być nieco oszołomiona hałasami ulicznymi, kiedy wychodzimy na dwór. Na długie spacery idzie jak na ścięcie – najchętniej po toalecie od razu wracałaby do mieszkania.

adopcja psa, pies do adopcji, owczarek niemiecki, jak adoptować, blog o zwierzętach, animalistka.pl

Kora trafiła do Ekostraży tak późno, ponieważ… W zasadzie to nawet nie wiem, ponieważ co. Właściciel tłumaczył się, że nie miał podobno czasu odwieźć jej do schroniska i tak siedziała u niego kolejne lata.

Później był wspaniały dom tymczasowy, w którym sunia spokojnie mogłaby zostać, gdyby nie fakt, że ogród miał niski płot, przez który Kora chętnie przeskakiwała, by wałęsać się po okolicy. Pojawiła się szansa na dom stały, z którego Kora niestety wróciła na tymczas już po kilku dniach. I tak (ze względu na ucieczki przez ogrodzenie) trafiła do nas: mieszkania z dwojgiem ludzi, psem i kotem. Pozostanie u nas, dopóki ktoś nie zakocha się w niej tak mocno, jak na to zasługuje. Mimo niepewności, która cechowała ją przez pierwsze dni, szybko odnalazła się w nowej rzeczywistości i rozkwitła pełnią swojego uroku.

I teraz możemy przejść do głównego punktu programu. A jest nim…

5 powodów, dzięki którym zechcecie adoptować Korę

1. Kora pragnie ludzkiej miłości bardziej niż powietrza

O tym przekonaliśmy się już pierwszego wieczora, kiedy przywieźliśmy ją z mężem do nas. Sunia łaknie każdego możliwego kontaktu z człowiekiem. Chce się tulić, być obejmowana, głaskana. Cieszy się już tym, że człowiek na nią spojrzy lub nawet przypadkiem ją dotknie. I to obojętnie jaki człowiek: zauważyłam na spacerach, że próbuje przysuwać się do mijających nas przechodniów, żeby się o nich chociaż odrobinę otrzeć.

Wbrew pozorom nie jest to uciążliwe, bo ta ogromna potrzeba bliskości słabnie, kiedy Kora zyskuje poczucie bezpieczeństwa. Wciąż przychodzi na przytulaski, ale z mniejszą, dużo zdrowszą częstotliwością. Nie zmienia to jednak faktu, że zapatrzona jest w nas ogromnie i z wielką przyjemnością uczestniczy w normalnym życiu, asystując nam w codziennych czynnościach.

adopcja psa, pies do adopcji, owczarek niemiecki, jak adoptować, blog o zwierzętach, animalistka.pl

 

2. Kora jest łagodna wobec ludzi

Bez względu na to czy chodzi o zgonienie jej z kanapy, czy domknięcie drzwi sypialni, do której z wielkim uporem chce się dostać, wobec ludzi jest całkowicie uległa. Nie zauważyłam żadnych oznak agresji, kiedy robimy coś, co jej się nie podoba. Nawet, jeśli jest niezadowolona i próbuje nas przekonać do swoich racji, robi to biernie: na przykład kładąc się w miejscu, z którego nie chciałaby schodzić.

Sunia zachęca do zabawy… rzucając nam piłkę. Z Tiborem czasem też próbuje się bawić, ale nie za bardzo wie, jak. Ewidentnie widać, że, w przeciwieństwie do Tibora, który chętnie ją zaczepia do wspólnej rozrywki, ona zdecydowanie woli zabawy z człowiekiem.

adopcja psa, pies do adopcji, owczarek niemiecki, jak adoptować, blog o zwierzętach, animalistka.pl

3. Kora jest posłuszna

Przynajmniej w większości przypadków. Reaguje na swoje imię i za każdym razem przychodzi, kiedy ją przywołujemy. Grzecznie chodzi na smyczy i w czasie spacerów reaguje na to, czego od niej oczekujemy, jeśli chodzi na przykład o kierunek czy tempo marszu.

Próbuje przekonać nas do swojego zdania tak naprawdę tylko w dwóch sytuacjach:

  1. Podczas posiłków. Jest dość namolna, stara się dosięgnąć talerzy i wysępić od nas jakiś ludzki przysmak.
  2. Kiedy ma zostać sama. Wyjście z mieszkania lub pójście do sypialni, kiedy żaden człowiek nie będzie już jej dotrzymywał towarzystwa, to dla niej prawdziwy dramat. Próbuje się z nami siłować, wpycha pysk między drzwi a ościeżnicę i jest bardzo, bardzo uparta. Ale pozostawiona sama sobie znosi to z godnością – nie szczeka pod naszą nieobecność, nie hałasuje.

Na zewnątrz, spuszczona ze smyczy, też reaguje na przywołanie. Przy czym, muszę to zaznaczyć, puszczałam ją luzem tylko na sporym, ale ogrodzonym terenie. Przybiegała na zawołanie za każdym razem, chociaż chętnie oddalała się ode mnie i znikała z mojego pola widzenia, kiedy zaintrygował ją jakiś zapach. Nie wiem jednak, jak będzie się zachowywać na otwartym terenie.

4. Kora jest przesłodka

To po prostu piękny pies! Wielkie, nietoperze uszy, mądre, ciemne oczy i uśmiechnięty, łagodny pysk – wzbudza sympatię każdego, na kogo spojrzy. Kora jest prześliczna i zawsze chętna na interakcję z ludźmi.

adopcja psa, pies do adopcji, owczarek niemiecki, jak adoptować, blog o zwierzętach, animalistka.pl

5. Kora jest zdrowa

Ma założoną książeczkę zdrowia, została przebadana, zaszczepiona i odrobaczona. Ma obrożę przeciwpchelną. Nie ma oznak żadnych chorób.

Jakiego człowieka szuka Kora?

  • Takiego, dla którego będzie jedynym psem.
  • Stanowczego -ze względu na jej upór opisany przeze mnie w 3. punkcie.
  • Cierpliwego – z tego samego powodu.
  • Mającego czas na pracę z Korą pod okiem behawiorysty.
  • Najlepiej bezdzietnego.

Nie musicie mieć dużego domu z jeszcze większym ogrodem – Kora tego nie potrzebuje. Świetnie odnajdzie się nawet w niewielkim mieszkaniu, jeżeli zapewnicie jej odpowiednią dawkę ruchu na spacerach. W domu nie niszczy z nudów – zadowala się zabawkami (ważne, aby były z tworzywa, materiałowe szybko wybebesza).

Kora zasługuje na cudownego człowieka, z którym będzie mogła spędzić resztę swojego życia. Może jej nowy człowiek właśnie skończył czytać ten artykuł?

Jeżeli chcecie adoptować tę słodką sunię, wyślijcie do mnie wiadomość na fanpage’u – KLIK!, albo, żeby cały proces przyspieszyć, bezpośrednio do Ekostraży – KLIK!. Kora zasługuje na stały dom, więc z poczucia obowiązku pozwolę sobie przypomnieć, że adopcja psa powinna być decyzją przemyślaną, bo bierzecie odpowiedzialność za żywą istotę na długie lata.

Aha! Pamiętajcie, że, jeśli nie możecie adoptować Kory, możecie pomóc w znalezieniu dla niej domu! Udostępnijcie ten artykuł, dzięki temu więcej osób będzie mogło poznać Korę!

AKTUALIZACJA

Kora u nas nie mogła zostać ze względu na agresję, jaką wykazywała w stosunku do Tibora – to ewidentna walka o zasoby, jakimi była nasza uwaga i miłość. Niestety nie byliśmy w stanie wygospodarować na pracę nad Korą tyle czasu, by u nas czekała na dom stały. Później była adopcja, z której wróciła, kolejne domy tymczasowe… Obecnie Kora przebywa w innym, wspaniałym domu tymczasowym i jej tymczasowi opiekunowie włożyli ogrom pracy w kształtowanie jej poczucia bezpieczeństwa i prawidłowych zachowań. Niestety w pierwszej połowie czerwca wyjeżdżają na stałe, więc Kora znów zmieni miejsce pobytu.

Sprawmy, aby to już była ostatnia zmiana w jej życiu – obyśmy wspólnymi siłami zdołali znaleźć dla niej już pewny dom, w którym zostanie na zawsze!