Poznajcie jeden z największych błędów, jakie posiadacz akwarium może popełnić wobec rybek. Ten błąd często kosztuje rybki życie.

Ludzie wciąż często decydują się na akwarium, ponieważ chcą mieć w domu jakieś żywe zwierzęta, ale z jakiegoś powodu, czy to alergii, czy na przykład braku czasu, nie decydują się na psa czy kota. Owszem, ryby są mniej wymagającymi domownikami niż czworonogi, ale to wciąż żywe istoty, którym należy się prawidłowa opieka.

Tym osobom, którym akwarium ma służyć przede wszystkim za element dekoracyjny wnętrza, polecam założenie akwarium typu holenderskiego. Akwarium holenderskie służy przede wszystkim do hodowli roślin wodnych i to one skupiają na sobie całą uwagę. Ryb albo jest bardzo niewiele, albo – najlepiej – nie ma ich wcale.

Jeżeli natomiast pragniemy mieć akwarium z rybami, musimy przyłożyć się do zdobycia odpowiedniej wiedzy, aby zapewnić naszym pływającym podopiecznym maksymalnie komfortowe warunki. Ryby mają dobrze rozwinięty układ nerwowy, odczuwają ból i stres. Fakt, że nie potrafią nam zakomunikować tego bólu, stresu, dyskomfortu, wcale nie znaczy, że on nie występuje.

Po artykule o akwarium w kształcie kuli, czyli najgorszym akwarium, które wciąż jeszcze bywa uważane za doskonały sposób na hodowanie na przykład welonów, czyli znanych wszystkim złotych rybek, przyszedł czas na kolejne, wcale nie lepsze. Bo zbyt małe akwarium to bardzo, bardzo złe akwarium.

Jest taki mit, który pamiętam jeszcze z lat 90., a w który, mimo tak łatwego dostępu do wartościowej wiedzy, wciąż wiele osób wierzy.

akwarium, zbyt małe akwarium, jak założyć, jakie rybki wybrać, duże rybki w małym akwarium, plantica, internetowy sklep akwarystyczny, blog o dzikich zwierzętach, blog o przyrodzie, animalistka.pl

Nawet łagodne rybki w zbyt małym akwarium mogą stać się agresywne wobec siebie nawzajem

Ryby rosną tylko na tyle, na ile pozwala im wielkość akwarium

Powtórzę: to mit. Totalna bzdura, którą ludzie powtarzają, mimo że każda książka dla początkujących akwarystów ostrzega przed nią. Wpuszczając ryby do zbyt małego akwarium, skazujemy je na krótkie, pełne cierpienia i bólu życie.

Porządne atlasy ryb akwariowych, zarówno drukowane, jak i internetowe, zawsze podają informacje o tym, jakie są minimalne wymiary oraz pojemność akwarium, w którym może zamieszkać dany gatunek. To nie są dane wzięte z powietrza, tylko opis podstawowych wymogów, jakie akwarium musi spełnić, abyśmy mieli szansę odtworzyć w nim naturalne środowisko wybranych ryb, a one mogły żyć w nim długo i w pełni zdrowia.

Nie zdziwi mnie, jeśli osoba, która marzyła o małym stadku majestatycznych skalarów żaglowców (bo skalary są rybami stadnymi), złapie się za głowę po usłyszeniu, że akwarium dla nich powinno mieć co najmniej 120 centymetrów długości i nie mniej niż pół metra wysokości (a to absolutne minimum!). Rzadko kiedy jesteśmy w stanie wygospodarować w domu tak wiele miejsca, a i konstrukcja budynku może nie nadawać się do ustawienia czegoś tak ciężkiego. Skalary wymagają co najmniej 240 litrów wody, a jeśli doliczymy do tego jeszcze ciężar szkła i piasku oraz odpowiedni mebel pod akwarium, może się okazać, że całość może ważyć dobre 400 kilogramów.

Wybór mniejszego akwarium wydaje się w takiej sytuacji rozsądny, zarówno ze względu na oszczędność miejsca, jak i pieniędzy, prawda? No nieprawda.

Karłowatość – tylko z zewnątrz

Faktycznie mogłoby się wydawać, że ryby żyjące w akwarium mniejszym, niż zalecane dla danego gatunku, w pewnym momencie przestają rosnąć, jakby dostosowując się do przestrzeni, jaką mają do dyspozycji. Ale to tylko pozory. Ryby z zewnątrz może i nie rosną, ale wewnątrz- jak najbardziej. Proces wzrostu u większości gatunków trwa całe ich życie. Nawet jeżeli wzrost zewnętrzny jest wstrzymany, przez co ryby są skarłowaciałe, nie tyczy się to organów wewnętrznych. Narządy dalej mogą się rozrastać, uciskając na siebie nawzajem, co prowadzi do ich deformacji i niewydolności, której efektem jest przewlekły ból i, prędzej czy później, śmierć zwierząt.

Bardzo istotne – nasze ryby od samego początku muszą mieć zapewnione odpowiednie warunki. Niestety pomysł, żeby najpierw trzymać je w mniejszym akwarium, a później, jak podrosną, przenieść do większego, już idealnego dla nich, się nie sprawdzi. Za małe akwarium będzie miało nieodwracalny wpływ na ich zdrowie.

Śmiertelny stres

Ryby potrzebują miejsca. To nie są takie całkiem bezmyślne istotki, na jakie wyglądają. Bywają ciekawskie, mają swoje ulubione punkty w akwarium, kryjówki, z których najczęściej korzystają, własny “kącik”, którego najchętniej się trzymają. Zbyt małe akwarium to mało przestrzeni i brak kryjówek. A jeśli są, to za mało, aby zapewnić poczucie bezpieczeństwa wszystkim pływającym lokatorom. Ciasnota sprawia, że rybki nie mogą pływać swobodnie, tak jak lubią, ciągle muszą uważać, żeby nie wpaść na inne, nie obijać się o siebie.

Brzmi już mniej groźnie, niż karłowatość, ale takie niedogodności bardzo źle wpływają na zdrowie ryb. Powodują u nich nieustanny, silny lęk i stres, a dobrze wiemy, jakie są skutki stresu: znaczne obniżenie odporności i poważne choroby serca.

akwarium, zbyt małe akwarium, jak założyć, jakie rybki wybrać, duże rybki w małym akwarium, plantica, internetowy sklep akwarystyczny, blog o dzikich zwierzętach, blog o przyrodzie, animalistka.pl

Skalar spokojnie może dożyć w akwarium nawet 15 lat – jeżeli zapewnimy mu odpowiednie warunki do życia

Pokojowa agresja

Nawet jeżeli wybierzemy najbardziej przyjazne z przyjaznych rybek i wpuścimy je do zbyt małego akwarium, bardzo szybko może się okazać, że nie są wcale tak pokojowo nastawione, jak wyczytaliśmy w encyklopedii.

Wcześniej wspomniany stres i wzmożony lęk mogą łatwo doprowadzić do tego, że nasze łagodne rybki staną się bardzo agresywne wobec siebie nawzajem. Nawet wśród mniej terytorialnych gatunków może obudzić się potrzeba walki o terytorium, kiedy przestrzeni do swobodnego życia dla wszystkich jest po prostu za mało.

Ważne – rybki, które raz staną się agresywne wobec siebie nawzajem, mogą takie pozostać nawet po przeniesieniu do zbiornika o właściwym dla nich rozmiarze, więc to również można dopisać jako kolejny nieodwracalny wpływ zbyt małego akwarium na zdrowie i komfort ryb.

Zbyt małe akwarium – zbyt krótkie życie

Z jakiegoś dziwnego powodu przyjęło się, że dwa czy trzy lata to taki standardowy wiek, w którym umiera wiele gatunków rybek akwariowych. Pamiętam, jak mój kolega w szkole chwalił się z dumą, że jego skalar przeżył u niego całe pięć lat w świetnym zdrowiu! No najwyraźniej nie, bo wiecie, ile jak długo mógłby żyć? Skalary żaglowce żyją 10-15 lat, jeśli o nie zadbamy.

Swego czasu bardzo popularne złote rybki, welony, dożywają 30 lat. Nawet maleńkie neony inessa mogą żyć zaskakująco długo, bo nawet 10 lat.

Jeśli nie możemy zapewnić rybkom odpowiednich warunków, to nie decydujmy się na akwarium w ogóle, albo załóżmy akwarium holenderskie, o którym pisałam na początku – takie bez ryb. Dopiero wtedy, kiedy uwzględnimy wszystkie potrzeby gatunkowe naszych pływających podopiecznych, z wielkością akwarium na czele, będą one mogły dożyć u nas sędziwych lat w dobrym zdrowiu i samopoczuciu.

Partnerem artykułu jest internetowy sklep akwarystyczny Plantica

Autorzy fotografii:
Lolame / Pixabay
Dorigo / Pixabay
Admiral_Lebioda / Pixabay

 

Źródła:
https://www.maryvillecollege.edu/media/dsx/manager/Faculty/NaturalSciences/dcrain/Undergraduate_Research/Dolan2015.pdf
https://thedaily.case.edu/aquarium-fish-are-more-aggressive-in-reduced-environments-new-study-finds/
http://www.seriouslyfish.com/stunted-growth-means-stunted-lives/
https://www.fishkeepingworld.com/what-size-fish-tank-should-i-get/#Issue_1_Stunted_Growth
http://petskeepersguide.com/fish-tank-size-requirement/
https://www.firsttankguide.net/space.php