Odkrywamy tajemnicę uroczego, sennego torbacza!

Koala, chociaż tak często nazywany jest “misiem”, wcale nie ma z niedźwiedziami zbyt wiele wspólnego. Koala przynależy do zupełnie innej rodziny niż na przykład nasz polski niedźwiedź brunatny – należy do rodziny koalowatych. Poza tym nie zapominajmy, że koala jest torbaczem, więc to już zupełnie wyklucza go z grona bliskich kuzynów jakiegokolwiek niedźwiedzia.

Koala australijski (Phascolarctos cinereus)

  • długość ciała: 60-85 centymetrów
  • waga: 4-15 kilogramów
  • występowanie: wschodnie i południowo-wschodnie rejony Australii
  •  pożywienie: przede wszystkim wybrane gatunki eukaliptusa, ale również akacja, żywiczlin i kilka innych rodzajów drzew liściastych
  • rozmnażanie: jedno, bardzo rzadko dwoje młodych w miocie raz na rok lub rzadziej
  • długość życia: do 18 lat
czy koala jest pijany, na haju, co koala je, dlaczego koala tuli się do drzew, miś koala, blog o zwierzętach, o przyrodzie, animalistka.pl, animalistka

Mitem jest, że koala jest pijany albo na haju

Każdy dobrze wie, jak wygląda koala: puchate, srebrne futro i urocze, pulchne ciałko z okrągłą głową i uszami, małe oczka i charakterystyczny, zabawny nos. Te wszystkie cechy sprawiają, że koala bez problemu potrafi budzić sympatię. Nic dziwnego, że jest kojarzony jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Australii. A jak do tego dorzucimy jeszcze jego senny tryb życia… No właśnie, jak to jest z tą jego ospałością?

Słodki śpioszek czy narkoman?

Uważa się, że koala jest bardzo flegmatycznym stworzeniem, a jego powolne ruchy i ospałość wynikają z tego… że jest naćpany. Przypuszczenie takie wzięło się stąd, że liście eukaliptusa, będące głównym pokarmem koali, są bardzo toksyczne. Koala większość doby spędza na drzewach, niespecjalnie się ruszając. A jak już się rusza, to tak jakby od niechcenia i rzadko. Stąd prosta droga do wniosku, że torbacz jest po prostu odurzony toksynami eukaliptusa. Ale to jest mit!

Organizm koali jest doskonale przystosowany do żywienia się eukaliptusem – produkuje specjalne białko enzymatyczne, cytochrom P450, które w wątrobie neutralizuje truciznę, więc w żaden sposób nie wpływa ona na funkcjonowanie zwierzęcia.

Nie zmienia to jednak faktu, że tak wysokie wyspecjalizowanie pokarmowe musi mieć jakiś koszt. W przypadku koali kosztem jest mała ilość pozyskiwanej energii. Mimo że torbacz preferuje gatunki drzew z liśćmi o dużej zawartości białka, wciąż jest to bardzo uboga dieta. Z tego powodu “miś” nie marnuje energii na nic, co nie jest mu niezbędne do przeżycia. A ruch, który nie służy zdobywaniu pożywienia czy rozrodowi nie jest niezbędny, prawda?

Koala spędza na odpoczynku nawet 20 godzin na dobę. Wcale nie jest tak, że cały ten czas poświęca na sen, bo może po prostu relaksować się z zamkniętymi oczami, pozostając czujnym.

Znacznie większą aktywność torbacz wykazuje w nocy, kiedy jest chłodniej. Najczęściej wtedy właśnie udaje się na posiłek, upalne dni spędzając na drzemkach i odpoczynku właśnie.

czy koala jest pijany, na haju, co koala je, dlaczego koala tuli się do drzew, miś koala, blog o zwierzętach, o przyrodzie, animalistka.pl, animalistka

Koala odpoczywa 20 godzin na dobę, ale wcale nie przesypia całego tego czasu

Przytulacz drzew

W sumie dość długo nie wiadomo było, dlaczego koala tuli się do drzew. Owszem, można było przyjąć, że jest to jakiś sposób na to, żeby nie spadł z konaru, na którym siedzi. Ale okazało się, że nie to jest powodem, dla którego z taką lubością tuli się do grubych gałęzi. Koala się w ten sposób… chłodzi! Wiemy o tym dzięki badaniom, które w 2014 roku przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu w Melbourne. W czasie, kiedy w Australii temperatura przekracza 40 stopni Celsjusza, słodki torbacz z lubością spędza dni przytulony do drzewa, ponieważ jest ono znacznie chłodniejsze niż powietrze wokół. Koala nie reguluje temperatury ciała poceniem się, jak na przykład człowiek, czy ziajaniem, jak pies. Ma za to na brzuchu krótsze i mniej gęste futerko, dzięki czemu nie izoluje ono aż tak od temperatury wokół. Kiedy zatem przylgnie brzuchem do drzewa, może korzystać z przyjemnego chłodku. No, przynajmniej na tyle, na ile można to nazwać chłodem, ponieważ drzewa, na których siedziały obserwowane przez badaczy koale, miały jedynie 7 stopni mniej niż otoczenie. Więc to wciąż było ponad 30 stopni Celsjusza. Ale lepsze to niż nic, prawda?

Naukowcy odkryli tę prawidłowość dzięki fotografiom w podczerwieni, na których wyraźnie widać różnice temperatur między poszczególnymi elementami zdjęcia.

Koale chłodzą się na zupełnie innych gatunkach drzew niż na przykład eukaliptus, na którym się żywią. Nie odpoczywają w jadalni i nie jedzą w sypialni.

A dlaczego nie chłodzą się, na przykład przez otwarty pysk? Odpowiedź jest bardzo prosta – taka metoda (tak samo, jak chociażby pocenie się) wymaga zużycia zapasów wody, która dla koali jest bardzo cenna. Zwierzak prawie nie pije, a większość potrzebnej mu do przeżycia wody pozyskuje z liści, które spożywa. Jedynie w okresach suszy, kiedy drzewa gromadzą w liściach mniej wody, wspomaga się jej dodatkowymi źródłami. A skoro tak, to po co miałby ją marnować?

 

Autorzy fotografii:
SchoonIngekaderd / Pixabay
David Clode / Unsplash
Jordan Whitt / Unsplash