To jeden z najgłośniejszych przypadków tragedii przy udziale zwierząt cyrkowych.

30 lat temu udział zwierząt w cyrkach był czymś absolutnie normalnym, a wręcz obowiązkowym, żeby przyciągnąć dzieci. Widowiska pod kolorowymi namiotami cieszyły się ogromną popularnością. Zwłaszcza wtedy, kiedy cyrk mógł się pochwalić sztuczkami wykonywanymi przez tresowane zwierzęta. Niewielu zastanawiało się nad tym, w jaki sposób przebiega “szkolenie” zwierząt pod takie show. Ważne, że wszystko wyglądało tak widowiskowo! W cyrku zwierzęta były znacznie ciekawsze, niż w ogrodzie zoologicznym, w którym nic nie robiły – po prostu żyły. Bez żonglowania, bez chodzenia na tylnych łapach, bez jazdy na rowerze czy skakania przez płonące obręcze. Nudy, nie?

Ale nie bez powodu cyrki ze zwierzętami zaczęły wzbudzać kontrowersje. Zwierzęta często nie są w nich traktowane godnie, nie mają zapewnionego zaspokojenia podstawowych potrzeb. A tresura? Cóż, nie ma co się oszukiwać – nie jest to pozytywne szkolenie oparte na nagrodach, bo to po prostu zbyt długo by trwało. Ból i strach uczy dużo szybciej. Niestety. I może być tragiczny w skutkach.

cyrk ze zwierzętami, słoń, słonica Tyke, historia, blog o dzikich zwierzętach, animalistka, animalistka.pl

Tragiczny był koniec historii Tyke – słonicy afrykańskiej, która z Mozambiku trafiła do cyrku. Według zeznań świadków, treser Tyke stosował na niej przemoc do tego stopnia, że słonica kuliła się i krzyczała z bólu. Nic dziwnego, że próbowała uciec. Zdarzało jej się to kilkakrotnie, z czego dwa razy w 1993 roku: w Pensylvanii i Północnej Dakocie. Jej ucieczki kończyły się poturbowaniem opiekunów, popłochem wśród widzów i zniszczonymi ogrodzeniami. Ale za każdym razem udawało się ją pochwycić z powrotem.

Aż do 20. sierpnia 1994 roku. Tyke miała wtedy 20 lat, od dawna już żyła w niewoli. Zastraszonej słonicy ludzie kojarzyli się tylko z cierpieniem. Tego dnia występowała wraz z Circus International na zaplanowanym przedstawieniu w Honolulu. Ostatnim w jej “karierze” cyrkowej. I ostatnim w ogóle.

cyrk ze zwierzętami, słoń, słonica Tyke, historia, blog o dzikich zwierzętach, animalistka, animalistka.pl

W trakcie swojego pokazu Tyke nie wytrzymała i zwróciła się przeciwko treserowi. Zadeptała go na śmierć na oczach setek widzów. Później uciekła z namiotu cyrkowego, poważnie raniąc po drodze kolejnych ludzi. Pół godziny biegała rozjuszona, i zapewne wystraszona, po ulicach Honolulu. Ze względu na to, że policja nie miała pojęcia, jak ją uspokoić, otwarto do niej ogień.

Tyke przyjęła blisko 90 kul, zanim zginęła. Umierała na ulicy, oparta o samochody, na oczach gapiów, którzy filmowali całą tragedię. Jeśli macie silne nerwy, poniżej możecie obejrzeć film z ostatnich chwil życia słonicy. Jest on oznaczony jako: “tylko dla osób pełnoletnich”, a ja od siebie dodam jeszcze: “nie dla osób wrażliwych”. Z tego powodu zostawię tylko link, zamiast osadzać tu całe nagranie.
https://www.youtube.com/watch?v=F4IH-EqoHws

cyrk ze zwierzętami, słoń, słonica Tyke, historia, blog o dzikich zwierzętach, animalistka, animalistka.pl

Po tym zdarzeniu Hawaje zabroniły w obrębie swojego stanu pokazów cyrków ze zwierzętami, a sama Tyke stała się symbolem cierpienia zwierząt w takich instytucjach i walki o prawa zwierząt.

Zdjęcia w poście są kadrami z podlinkowanego wyżej filmu.
Zdjęcie nagłówkowe: Becky Phan / Unsplash